Nie dowierzam. Dopiero co byłam na spotkaniu rodzinnym 2 listopada, dopiero co zapisywałam nas na szkołę rodzenia, a przed nami już trzecie spotkanie, dopiero co cieszyłam się, że nasze Maleństwo dobija do kilograma i jest już takie "duże"! ;) Rozpoczynamy 30 tydzień ciąży, co oznacza, że za 6 dni pozostanie nam już tylko 25% (z 40stu tygodni ciąży). Chyba czas zacząć przygotowania pełną parą. :)
Samopoczucie: średnie, duża drażliwość, wybuchowość i płacz co drugi dzień :/
Objawy fizyczne: powróciły wieczorne mdłości, trzy razy wymiotowałam w przeciągu ostatniego miesiąca, częste napinania brzucha, ból kości miednicy zwłaszcza rano po wstaniu z łóżka i kręgosłupa, ból piersi, od kilku dni przeziębienie z bolącym gardłem na czele
Masa ciała: +5,5 kg do wagi sprzed ciąży
Obwód brzucha: 98 cm
Zachcianki: wszystko co słodkie, czyli to czego muszę teraz unikać...
Inne dolegliwości: puchnące palce u rąk, częste zmęczenie i znużenie
Rozstępy: brak, pępek wklęsły - na swoim miejscu i w swoim kształcie ;) Smarujemy się intensywnie!
Linea nigra: brak
Problemy ze skórą: cera ok, męczą mnie tylko wiecznie tworzące się zajady, skóra bardzo wrażliwa
Spanie: problem z wygodnym ułożeniem się, gdy zasnę śpię już bezproblemowo
(chodzenie do toalety 2-3 razy w ciągu nocy)
Masa córeczki (z 12.11.2013 r.): 1350 g
Szacowana długość ciała: ok. 37-40 cm
Co lubię ostatnio robić najbardziej?: buszować w sieci w poszukiwaniu rzeczy dla Córci, spędzać czas kameralnie z rodziną i przyjaciółmi, chodzić do kawiarni, spacerować gdy jest jeszcze jasno, spędzać wieczory przy świecach, kominku (u teściów ;) ) i dobrej herbacie, ciepłe kąpiele w pachnących olejkach, lubię wpatrywać się w brzuch i gadać lub śpiewać Małej :)
Czego nie lubię ostatnio robić?: zakupów jedzeniowych, przyrządzania obiadów (wolę robić desery...), nie lubię zakładać pończoch uciskowych, nie lubię gdy wszystko leci mi z rąk i co chwilę muszę się po coś schylać, siedzieć sama w domu (więc w sumie nigdy nie siedzę sama), przebywać w tłumie ludzi, wychodzić na zewnątrz bez make up'u, nie znoszę się zamartwiać ;)
Najbliższe plany "ciążowe" ?: szkoła rodzenia ciąg dalszy, spotkanie z położną, wizyta u fizjoterapeuty,
kolejne badania krwi, urządzanie kącika dla Małej + kolejne zakupy, kurowanie się z przeziębienia