30 września 2013

Kochana Córeczko...

"Siedzę sobie w absolutnej ciszy, w domu Twoich dziadków. Wszyscy śpią. Chyba nawet Ty już usnęłaś, a ja siedzę i rozmyślam. Jeszcze godzinę temu wpatrywałam się w brzuszek obserwując Twoje kopniaczki i wygibasy. Teraz cisza... Jesteś największym szczęściem jakie Bóg mi dał. Oboje z Tatą tak bardzo Cię kochamy. Za 6 dni będziemy świętować pierwszą rocznicę naszego ślubu. To był absolutnie wspaniały i prze-szczęśliwy dzień! Pół roku później pojawiłaś się Ty, właśnie wtedy gdy zaczęliśmy rozmawiać o przyszłości, o dziecku - o Tobie.
Rośnij Kruszynko, rośnij i rozwijaj się nasze Szczęście... Nie mogę się już Ciebie doczekać.
Noc już w pełni i chociaż głowa pełna myśli... czas i Mamie położyć się spać."


Ja i Dzidziulinka w mieszkaniu

Dziś rano skoro świt Mężu wyleciał za granicę. A ja postanowiłam jednak zostać dziś w mieszkaniu i porobić kilka zaległych rzeczy. Trzeba też coś jeść, więc samej sobie obiadek upichciłam, taki w 15 minut - na szybko. Trochę mam już stresa przed jutrem, wybieram się do stomatologa i na pewno mam ząb do zreperowania. :/ Niestety pomimo regularnych kontroli zęby mam paskudnie słabe, a poza tym wymioty przez prawie połowę ciąży, zrobiły swoje. Chcę wziąć znieczulenie, tak jak zawsze, także dlatego by zmniejszyć stres, ale boję się trochę...w końcu i Dzidziulince dostanie się tego leku... :(

Segreguję też rzeczy jesienno-zimowe, robię pranie, wystawiam ciuszki, których już nie noszę na Allegro.
No i planuję pójść na dłuższy spacer, mam nadzieję, że deszcz mnie nie zaskoczy. Wieczorem do rodzinki.
Bez rewelacji, za to mam nadzieję, że będą widoczne efekty w mieszkaniu.


 obiadek
 
warzywka z patelni z migdałami, sałata lodowa i rukola z oliwą z oliwek oraz sadzone jajko


29 września 2013

Zaczynamy 6 miesiac = zaczynamy sie toczyc! ;)


Nie wiem jak i nie wiem kiedy, ale brzuszek bardzo się zaokrąglił w ostatnim czasie! Patrzę na zdjęcia z 20tego tygodnia i widzę naprawdę sporą różnicę. Najprościej rzecz ujmując, zaczynam się toczyć. ;)
Patrząc na poniższe zdjęcia, mam wrażenie, że tak wyglądają brzuszki gdzieś w 8 miesiącu... 
A co najciekawsze, przez ostatnie trzy tygodnie nie przytyłam absolutnie nic. Nadziwić się nie mogę.
Brzuszek rośnie jak szalony, a waga cały czas stoi w miejscu. 

Powoli kompletujemy wyprawkę, ostatnio jestem na etapie Newbie by KappAhl, ciuszki są po prostu prześliczne. Jasne, pastelowe, koronkowe ah! :) Muszę obfotografować w końcu wszystko i Wam pokazać moje ulubione cudeńka. :)

Poślubiony wyjeżdża na tydzień do UK w sprawach służbowych, szykuje się samotne egzystowanie w mieszkaniu, więc się przeprowadzam - a co! Najpierw do rodziców, a potem do teściów...albo na odwrót. Pyszne obiadki i spacery po lesie, a jak mi się znudzi to z powrotem do miasta i na spotkanie ze znajomymi. Fajnie będzie... tylko na pewno się stęsknimy - ja i Dzidziulinka. Ja bardziej...
Z każdym tygodniem ciąży, coraz bardziej potrzebuję obecności męża obok siebie.
 



28 września 2013

Zaklepany, zamówiony! :)

Nie wiem kiedy Wy kupowałyście/planujecie kupić wózek dla Waszego Maluszka. My uznaliśmy, że w sumie może być już... i korzystając wczoraj z wolnego piątku pojechaliśmy załatwiać różne sprawy, między innymi do sklepu z wózkami i akcesoriami dziecięcymi. Mamy zamówiony mój wymarzony wózek. Małżonowi też się podoba, chociaż miał również inne typy. Najważniejsze, aby przypadł później do gustu naszej Kruszynce. ;) Jest lekki, zwrotny, łatwo się składa, zajmuje mało miejsca, ma fajne dodatkowe akcesoria, ma absolutnie śliczny kolor, pompowane dość spore koła i amortyzację. Nie brakuje też kosza na zakupy pod gondolą, a część spacerową można ustawiać przodem do prowadzącego wózek i tyłem, by Maluch mógł oglądać świat. :) Chyba nic więcej mi nie potrzeba, oby tylko służył nam długo i sprawdzał się w terenie. Nie mogę się już doczekać kiedy do nas przyjedzie! :)




X-lander X-Move 
America Limited


24 września 2013

Wyzwania!

Pomimo złego samopoczucia i bólu brzucha, który często mi towarzyszy, w ostatnich tygodniach, zdecydowałam się postawić sobie kilka wyzwań, kilka "projektów", aby w pełni cieszyć się czasem ciąży. Należę do takich osób, które przy braku regularnych zajęć i spotkań z ludźmi, po krótkim czasie popadają w jakiegoś rodzaju marazm i tracą motywację. Taki charakter, czy osobowość - jak zwał, tak zwał. Plus jest natomiast taki, że przy podjęciu działań i pracy nad sobą - korzyści bywają ogromne i wpływają na mnie bardzo pozytywnie. Nie pozostaje więc nic innego, jak co jakiś czas przypominać sobie o tym, kopnąć się w "cztery litery" i stanąć w obliczu nowych wyzwań, które zawsze ubogacają nas i dają nowe, cenne doświadczenia.

Idąc tym tropem, mogę już napisać kilka słów o pierwszym takim wyzwaniu, którego się podjęłam, korzystając z wolnego czasu w ciąży. ;) Postanowiłam zostać certyfikowanym instruktorem Polskiej Szkoły Masażu Shantala. Kto nigdy nie słyszał o takim rodzaju masażu, mogę w skrócie podsumować, że jest to masaż relaksacyjny, nazywany "dotykiem miłości", który przede wszystkim (ale nie tylko) skierowany jest do dzieci, już od okresu noworodkowego i przede wszystkim w okresie niemowlęcym. Stosuje się go u dzieci całkowicie zdrowych jak i u dzieci z dysfunkcjami i w obydwu grupach badania wskazują na bardzo pozytywny wpływ na ich rozwój psycho-ruchowy, emocjonalny (więź z rodzicami) i wiele innych. To tak w wielkim skrócie. Za miesiąc mam kolejny zjazd po którym będę mogła już prowadzić kursy indywidualne oraz grupowe i założyć własną działalność na te potrzeby. Przede wszystkim cieszę się, że nasza Córeczka będzie mogła korzystać z tego dobrodziejstwa i mam nadzieję, że od pierwszych dni jej życia.

Jeśli ktoś jest z Poznania i byłby zainteresowany tym tematem, serdecznie zapraszam do kontaktu ze mną. :)



Ostatnie dni, były dla mnie bardzo pracowite, ale dałam radę. ;) Podczas kursu, uczyliśmy się również elementów masażu kobiety ciężarnej, a że byłam jedyna... to skorzystałam na tym jako model. Super, bo udało mi się trochę zrelaksować dzięki temu. ;)

Jutro zaczynamy kolejny, 22 tydzień ciąży - a Dzidziulinka rośnie i coraz mocniej kopie. 6 miesiąc zbliża się wielkimi krokami! A my kontynuujemy nasze zakupy dla Małej i myślimy intensywnie nad imieniem... :)
Może w następnym poście nasza wyprawka dla niej?...