17 grudnia 2013

Wczorajszy wieczór...

16.12. godz. ok. 19. zaczyna pobolewać mnie dół brzucha, po kilkunastu minutach zauważam, że bóle są regularne. Wpadam w lekką panikę i zaczynam liczyć... co 7, co 6, co 5 minut. Idę pod prysznic, letnia woda powinna pomóc i rozluźnić mięśnie. Łykam magnez, łykam No-spę. Nie przechodzi. Dzwonię do Poślubionego, który w tym czasie prowadził akurat wykład... Nie dokończył, przeprosił słuchaczy i przyjechał do domu. Mam wyrzuty sumienia... ale nadal boli, nie przechodzi. Reasumując dwie godziny bolesnych skurczy co 5 do 10 minut. Dostałam ciepłe picie, ułożyłam się na lewym boku i odpoczywam. Po dwóch godzinach... przeszło. Nareszcie. Chcieliśmy już jechać do szpitala.
Dziś cały dzień brzuch twardnieje, co kilkanaście minut, ale nic nie boli. O ile nie zacznie się dziś nic dziać, jutro idziemy do lekarza, będzie m.in. KTG więc sprawdzimy co to za skurcze i jak się ma Gabrysia.
Wczoraj była bardzo mało ruchliwa, dzisiaj umiarkowanie, trochę więcej kopie.
Ciekawe czy dużo nas takich stresów jeszcze czeka... na takie przygody jest chyba jeszcze za wcześnie... jeszcze 3 tygodnie chociaż, żeby Gabryś była donoszona...

14 komentarzy:

  1. Wcale się nie dziwię, że się przestraszyłaś! Daj koniecznie znać jak będziesz po wizycie. Odpoczywaj

    OdpowiedzUsuń
  2. O rety, no to nieźle... Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze! Tak, koniecznie daj znać!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za cierpliwość małej, będzie dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  4. o jeny ale mnie wystraszylas ja mam taki sam termin i ani mi przez mysl nie przejdzie ze moze byc wczesniej porod no ale roznie bywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie różnie bywa, ale 34 tc to już prawie prawie donoszona ciąża, w każdym razie dzieci radzą sobie całkiem dobrze, gdy się w tym tygodniu urodzą.

      Usuń
  5. To Was Gabrysia wystraszyła! Kochana odpoczywajcie i również będę czekać na wieści! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się odpoczywać, ale dużo rzeczy wokół wciąż do zrobienia...

      Usuń
  6. No to mieliście chwile grozy i stresu, mam nadzieję że dotrzyma się Gabrysia choć te 3 tygodnie..
    Powodzenia.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mamy taką nadzieję, że będzie wszystko ok...

      Usuń
  7. odpoczywaj dużo, ja miałam skurcze gdy dużo chodziłam i sprzątałam jak wariatka - po dwóch dniach urodziłam Synka..odpoczywaj i się nie martw bo wszystko będzie dobrze..końcówka jest zawsze ciężka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz to cięższa niestety... i nerwowa...

      Usuń